Home > Sample essays > The Dilemma of State Intervention in the Market: A Debate Between the Austrian School and Keynesianism

Essay: The Dilemma of State Intervention in the Market: A Debate Between the Austrian School and Keynesianism

Essay details and download:

  • Subject area(s): Sample essays
  • Reading time: 15 minutes
  • Price: Free download
  • Published: 1 April 2019*
  • Last Modified: 23 July 2024
  • File format: Text
  • Words: 5,460 (approx)
  • Number of pages: 22 (approx)

Text preview of this essay:

This page of the essay has 5,460 words.



WSTĘP

Procesy industrializacyjne i mechanizacyjne, które rozpoczęły się na początku XIX wieku doprowadziły do pojawienia się nowych grup społecznych – kapitalistów i robotników wielkoprzemysłowych. Zmotywowani chęcią zarobku ludzie, przenosili się wraz z całym rodzinami do dużych miast, co zaowocowało pogorszeniem się warunków pracy, płacy i życia dotychczasowych robotników, które wynikały ze zwiększenia konkurencyjności na rynku. Ów spadek poziomu i rosnące nierówności społeczne stały się obiektem rozważań filozofów i ekonomistów, którzy obwiniając procesy industrializacyjne – propagowali altruizm i dobro wspólne. Chęć stworzenia systemu idealnego – bez egoizmu, przymusu i wyzysku, doprowadziły do utworzenia na przełomie lat 30. i 40. XIX wieku nowej ideologii – socjalizmu. Stawiał on przede wszystkim na własność wspólną, co wiązało się z poddaniem gospodarki kontroli społecznej. Dążył natomiast do likwidacji ubóstwa, co zapewnić miał gwarantowany dochód minimalny i bezpłatne oraz powszechne szkolnictwo. Socjaliści chcieli przede wszystkim doprowadzić do uformowania się społeczeństwa, którego wszyscy członkowie mieliby „równe szanse”, a w którym siły rynkowe nie byłyby głównym mechanizmem podziału bogactwa.

Ponad pół wieku później, czyli pod koniec lat 90., Albert Schäffle, Lujo Brentano i Erwin Nasse podważyli związek socjalizmu z wolnością, stawiając tym samym pod znakiem zapytania sens istnienia systemu. Wobec zdarzeń mających miejsce w Niemczech, Włoszech i Związku Radzieckim w pierwszej połowie XX wieku, wybitnym dziełem okazała się być wydana w 1944 roku „Droga do niewolnictwa” autorstwa Friedricha Augusta von Hayeka (przedstawiciela Szkoły Austriackiej), która dobitnie ukazywała brak jakiegokolwiek związku socjalizmu z wolnością. Zauważył on, że skoro „planiści nie mogą znać preferencji każdego członka społeczeństwa, muszą z konieczności narzucać swoją skalę preferencji społeczności, dla której planują.” Rozwiązanie socjalistyczne jest zatem błędne, bo nie jest możliwe połączenie planowania ze swobodą wyboru – oba te czynniki wzajemnie się wykluczają.

Innym sposobem myślenia o interwencjonizmie państwowym, był ten zaproponowany przez Johna Maynarda Keynesa w „Ogólnej teorii zatrudnienia, procentu i pieniądza” wydanej w 1936 roku, która stanowiła opus magnum angielskiego ekonomisty. Teoria zawarta w dziele była odpowiedzą na Wielki Kryzys (1929 – 1933), który objawił się spadkiem PKB, poziomu inwestycji i notowań giełdowych oraz wzrostem bezrobocia. Keynes w swoich dążeniach do ustabilizowania stanu gospodarki posłużył się podejściem popytowym, a jako przyczynę kryzysu podał nierówność pomiędzy poziomem oszczędności a poziomem inwestycji. Twierdził, że w momencie, gdy człowiek zarabia więcej, nie wydaje całej kwoty, lecz odkłada jej część – w efekcie, czego dochody rosną, a konsumpcja się nie zmienia. Ten sposób myślenia doprowadził go do wniosku, jakoby gospodarka nie posiadała zdolności do samoregulacji. Zadaniem państwa byłaby zatem interwencja, która miałaby optymalizować działanie rynku, co przekładałoby się na późniejszy wzrost gospodarczy.   

W ten oto sposób narodził się dylemat dotyczący zasadności interwencjonizmu państwa w rynek. Sprawił on, że ówczesna ekonomia podzieliła się na dwa obozy:

• Obóz zwolenników liberalizmu Szkoły Austriackiej (nazwany w tytule „walcem wiedeńskim”,

• Obóz zwolenników interwencjonalnej teorii keynesistowskiej (nazwany w tytule „walcem angielskim”)

Swoją powszechność konflikt ten zawdzięcza dwóm wielkim myślicielom stojącym po przeciwnych jego stronach – Hayekowi oraz Keynesowi, którzy do dziś stanowią inspirację do ciągłego udziału w trwającej już od 90 lat debacie.

ROZDZIAŁ I

Szkoła Austriacka

Szkoła Austriacka zwana również Szkołą Wiedeńską lub Psychologiczną jest jedną ze współczesnych szkół ekonomii, prezentujących podejście subiektywno-marginalistyczne. Jako heterodoksyjny nurt ekonomii, stawia przede wszystkim na neutralność państwa względem funkcjonowania rynku, który według jej przedstawicieli (zwanych „autriakami”) jest najlepszym sposobem optymalnej alokacji dóbr.

1.1. Geneza

Powstanie Szkoły Austriackiej przypada na publikację w 1871 roku dzieła Carla Mengera (1840 – 1921) pod tytułem: „Zasady ekonomii”, w którym autor niejako powraca do scholastycznego, francuskiego podejścia do ekonomii. Uważany jest on za ojca i głównego założyciela tego liberalnego nurtu nauki, ponadto jest także twórcą teorii użyteczności krańcowej, która zrewolucjonizowała ówczesne postrzeganie wartości. Podobnie jak jego uczniowie był klasycznym liberałem i metodologicznym indywidualistą, który patrzył na ekonomię jak na bazującą na dedukcji naukę o indywidualnym wyborze. Poza nim do pierwszego pokolenia ekonomistów austriackich możemy zaliczyć Friedricha von Wiesera (1851 – 1926), który jako pierwszy wykazał wpływ wartości dóbr konsumpcyjnych na ceny czynników produkcji, oraz autora koncepcji okrężnych metod produkcji – Eugena von Böhm-Bawerka (1851 – 1914). Dokonania wszystkich tych myślicieli zyskały takie uznanie, że niemalże wszystkie ich teorie zostały włączone do głównego nurtu.

Kolejne pokolenie ekonomistów austriackich to przede wszystkim Ludwig von Mises (1881 – 1973) oraz jego uczeń – Friedrich Hayek (1899 – 1992). Obaj myśliciele mówiąc o gospodarce, reprezentowali stanowisko leseferystyczne, czyli takie, w którym to jedynym regulatorem jest cena, a żadne czynniki zewnętrzne nie ingerują w procesy rynkowe. Oznacza to również, że przebiegają one w warunkach wolności osobistej, równości wobec prawa oraz poszanowania własności prywatnej. W modelu tym, rola państwa sprowadza się wyłącznie do pozycji gwaranta podstawowych swobód obywatelskich i właśnie dlatego, nie może ono ingerować w sferę ekonomiczną. Mises zasłynął głównie z dzieła wydanego w 1949 roku zatytułowanego „Ludzkie Działanie”, w którym podejmował problematykę socjalizmu, interwencjonizmu i różnych odmian pseudoekonomii. Był to również daleko idący wykład prakseologii, czyli nauki badającej celowość ludzkiego działania, w którym skupił się na prawidłowościach i ograniczeniach z nim związanych. Spotkało się ono z dużą falą krytyki, gdyż w tamtych czasach wielu ekonomistów wiązało z tym ustrojem nadzieje, a autor dzieła zawarł w nim myśl jakoby socjalizm nie mógł być systemem długofalowym i w pewnym momencie musiałby upaść. Po 1989 roku okazało się, że bez wątpienia Mises miał rację.

Kolejnym z drugiego pokolenia ekonomistów austriackich był Friedrich Hayek, który zasłynął ze wspomnianego wcześniej dzieła – wydanej w 1944 roku „Drogi do niewolnictwa”. Ukazał w nim swoje obawy na temat niebezpieczeństwa związanego z zawłaszczaniem kolejnych sfer życia obywatela przez państwo, które na początku wydaje się być niepozorne i przyjazne, by następnie przerodziło się w totalitaryzm. Jego model przemiany państwa z kraju socjalistycznego do totalitarnego wygląda następująco:

1. Wojna wymusza państwowe planowanie – obywatele rezygnują z części wolności, by umożliwić państwu pełną mobilizację,

2. Chęć utrzymania systemu po wojnie – planiści pragną utrzymać się u władzy, zalecają pozostanie przy obecnym systemie,

3. Plany o utopii – planiści chcą stworzyć nowy, utopijny plan i tym samym, zyskać poparcie wśród obywateli,

4. Konflikt wśród planistów – planiści nie są w stanie dojść do porozumienia,

5. Brak zgody wśród obywateli – po utworzeniu przez planistów konkretnego planu i ogłoszeniu go, obywatele nie są w stanie dojść do porozumienia, gdyż to, co dla jednych jest dobre, dla drugich jest złe,

6. Propaganda – w związku z brakiem możliwości biernego ujednolicenia społecznych poglądów, planiści uruchamiają propagandową maszynę, by wpłynąć na opinię publiczną,

7. Powstanie partii – w tym samym czasie część ludzi dostrzega polityczny zamęt. Jest to okres marszów i zgromadzeń protestacyjnych, co prowadzi do założenia partii,

8. Partia u władzy – zniechęceni brakiem aprobaty ludu planiści, decydują się na oddanie władzy partii, której zadaniem jest stworzyć nowy plan,

9. Poparcie partii rośnie – wobec rosnącego krajowego zamętu, lekarstwem wydaje się być całkowite posłuszeństwo rządzącym,

10. Spoiwo jedności partii – rządzący decydują się na obarczenie winą mniejszości narodowej, która miałaby być winna złemu stanu rzeczy. W Niemczech takim kozłem ofiarnym byli żydzi,

11. Wymuszenie posłuszeństwa – władza tworzy organy tajnej policji i uniemożliwia sprzeciwianie się woli rządzących,

12. Dyktatura obejmuje wszystkie aspekty życia społecznego – rządzący z góry narzucają ścieżki rozwoju i płace. Znikają wolne media, a jednomyślność partyjna propagowana jest jeszcze bardziej,

13. Represje i restrykcyjność – partia decyduje się na wyeliminowanie przeciwników, a każdy taki akt traktuje, jako zbrodnię wobec kraju.

Hayek był również ogromnym przeciwnikiem teorii głoszony przez Johna Keynesa, które zakładały brak umiejętności samoregulacji rynku, dla którego lekarstwem miała być pomoc ze strony państwa. Austriacki ekonomista nie zgadzał się z tym i podobnie jak Adam Smith zauważył, że wolnorynkowy system cen, choć niespowodowany jakąkolwiek intencją – w najlepszy możliwy sposób koordynuje ludzkie działania.

Można rzec, że okres od lat 30. do lat 70. XX wieku był najgorszym dla austriackich ekonomistów, ponieważ właśnie wtedy niezwykłą popularnością cieszyły się teorie Keynesa, które niejako odbiegały od założeń tego liberalnego nurtu ekonomii. Swoją świetność Szkoła Austriacka odzyskała dopiero w latach 70., gdy to najbardziej rozwinięte gospodarki świata zostały dotknięte kryzysem, związanym z występowaniem stagflacji, czyli stagnacją ekonomiczną państwa oraz utrzymywaniem się zarówno inflacji jak i bezrobocia na wysokim poziomie. Sytuacja ta miała miejsce, gdyż w przeciwieństwie do Keynesa – „Austriacy” potrafili wyjaśnić jego powody i przewidzieć ewentualne skutki.

W tym samym czasie, a dokładniej w 1974 roku Nagrodę Nobla otrzymał Friedrich Hayek za „pionierską pracę w dziedzinie teorii pieniądza i wahań gospodarczych oraz za pogłębioną analizę współzależności zjawisk ekonomicznych, społecznych i instytucjonalnych”. Ogromne zasługi związane popularyzacją Szkoły Austriackiej przypisać możemy również dwóm ekonomistom działającym na amerykańskich uniwersytetach: Israelowi Kirznerowi oraz Murray’owi Rothbardowi.

Znaczącą datą dla rozwoju tego nurtu było również założenie w 1982 roku Instytutu Ludwiga von Misesa, które do dziś zrzesza wszystkich „Austriaków”, którzy podobnie jak jego założyciele wierzą zarówno w wolność jednostek, jak i całego społeczeństwa.

1.2. Założenia

Głównymi, a zarazem podstawowymi założeniami Szkoły Austriackiej są te opublikowane przez Carla Mengera w „Zasadach Ekonomii”. Należą do nich:

• Subiektywizm metodologiczny – to znaczy, że o podjętych przez ludzi działaniach decydują czynniki subiektywne, np. wiedza, opinia, przekonania, przesądy i oczekiwania z wyników podjętych kroków,

• Indywidualizm metodologiczny – to znaczy, że każda decyzja o podjętym działaniu jest indywidualna, dlatego też wszelkie zbiorowości, które pozornie podejmują wspólną decyzję w rzeczywistości działają za pośrednictwem pojedynczych jednostek i właśnie z tej perspektywy powinny być analizowane,

• Rezygnacja z matematycznych modeli,

• Podkreślenie roli niepewności i losowości w zjawiskach gospodarczych,

• Podkreślenie roli wiedzy i informacji w procesach rynkowych.

Zgodnie z powyżej wymienionymi założeniami, przedstawiciele tej szkoły twierdzą, że wszystkie procesy gospodarcze łączy stała niepewność i wynikające z niej zakłócenia równowagi. W sytuacji tej najlepszym rozwiązaniem okazuje się być wolny rynek. To on dzięki mechanizmowi cenowemu umożliwia pozyskiwanie informacji oraz późniejszą ich weryfikację i interpretację. Warunkiem tego jest swobodne kształtowanie się cen, które gwarantuje niezależna konkurencja. Austriacy dyskryminują instytucje państwowe w kontekście mechanizmu optymalnej alokacji dóbr, gdyż posiadają one zbyt ubogi zasób informacji na ich temat, a w niektórych kategoriach mogą nie mieć ich wcale. Oznacza to, że tylko całkowicie wolny rynek jest w stanie spełnić owe zadanie i nic nie jest w stanie go zastąpić.

1.3. Argumentacja wobec stagflacji lat 70. XX wieku

Wspomniane wcześniej zjawisko stagflacji mające miejsce między innymi w Stanach Zjednoczonych na przełomie lat 1974 – 1975 było niemałym zaskoczeniem dla ekonomistów głównego nurtu, gdyż keynesizm będący wówczas obiektem powszechnego zachwytu nie był w stanie wyjaśnić przyczyn wspomnianego kryzysu. Oparte na krzywej Phillipsa poglądy okazały się błędne, gdyż spadek realnego wzrostu gospodarczego i wzrost bezrobocia, nie towarzyszył spadkowi inflacji. Sytuacja ta była na tyle problematyczna, że w momencie, w którym bank centralny (działając standardowo) za pomocą odpowiednich narzędzi polityki pieniężnej chciał wpłynąć na osiągnięcie szybszego wzrostu gospodarczego i zmniejszenie bezrobocia to nie dość, że nie osiągał zamierzonych rezultatów, to jeszcze powodował wzrost inflacji.

Wyjaśnienie tego procesu przyszło wraz z ponownym dojściem do głosu „Austriaków”. Zgodnie z ich teorią, jeśli bank centralny zwiększy podaż pieniądza sprawiając tym samym, że inflacja nieco wzrośnie, to jednocześnie delikatnie wpłynie na wzrost gospodarczy. Jednakże pomimo jego interwencji gospodarka ostatecznie zachowa ten sam trend spadkowy, co również może (ale nie musi) zaowocować spadkiem bezrobocia. Wszystko to końcowo może doprowadzić do błędnych wniosków dotyczących wymienności bezrobocia z inflacją.

1.4. Szkoła Austriacka a ekonomia głównego nurtu

Mimo wspólnego pochodzenia Szkoły Austriackiej i ekonomii neoklasycznej (ekonomii głównego nurtu), to znaleźć możemy między nimi wiele poważnych różnic, do których należą: stosowane metody oraz postrzeganie właściwego przedmiotu tej dziedziny nauki. Drogi obu wspomnianych kierunków rozeszły się około lat 40. XX wieku, gdy po II Wojnie Światowej powoli odchodzono od założeń „Austriaków” a cały nurt zmarginalizowano, tak samo jak mu podobne. Szkołę Austriacką można zatem zaliczyć do ekonomii heterodoksyjnej.

W kontekście rozumienia nauki ekonomii, główny nurt proponuje definicję jakoby była to dyscyplina badawcza dotycząca decyzji w sprawach użytkowania rzadkich dóbr mających alternatywne zastosowanie w celu zaspokojenia potrzeb. „Austriacy” definiują ją, jako teorię ludzkiego działania, będącą dynamicznym procesem prakseologicznym.

Drugą różnicą jest sposób postrzegania natury informacji na rynku, która w przypadku głównego nurtu istnieje, jako całkowicie kompletna, obiektywna i niezmienna. Nie rozróżnia się natomiast wiedzy praktycznej (przedsiębiorczej) i wiedzy naukowej. Szkoła Austriacka zakłada, że zarówno wiedza jak i informacja są subiektywne, rozproszone i stale zmienne. Istnieje tu rozróżnienie pomiędzy wiedzą naukową (obiektywną) a wiedzą praktyczną (subiektywną).

Kolejnym aspektem jest formalizm metodologiczny. Ci pierwsi zakładają matematyzację nauki, przedstawiając większość teorii w postaci wzorów i stałych, charakterystycznych dla analizy bezczasowych zjawisk. Ci drudzy stawiają natomiast na werbalną drogę przekazywania informacji, będącą nierzadko abstrakcyjną jej formą. Odrzucają również ekonometrię i inne metody badan empirycznych.

Ponadto Szkoła Austriacka nie akceptuje większości teorii ekonomii głównego nurtu, a za przedmiot badań stawia sobie głównie problemy gospodarcze, jak na przykład: długookresowe zmiany w systemach gospodarczych oraz ich wady i zalety. Skupia się ona przede wszystkim na badaniu samych zachodzących w niej procesów a nie jej stanów.

ROZDZIAŁ II

Keynesizm

Keynesizm jest jedną z dwóch wiodących szkół makroekonomicznych XX wieku, zaliczaną do kierunku subiektywistycznego. Jej twórcą jest angielski ekonomista – John Maynard Keynes, który dzięki ogromnym zasobom wiedzy i niezwykłej umiejętności analizowania zdarzeń na tle gospodarczym, był w stanie niemalże bezbłędnie przewidywać ich skutki.

2.1. Geneza

Początków Keynesizmu należy doszukiwać się wraz z wydaniem w 1919 roku dzieła zatytułowanego „Ekonomiczne skutki pokoju” autorstwa Johna Maynarda Keynesa. Między innymi opisywało ono możliwe konsekwencje ustaleń Traktatu Wersalskiego, które według ekonomisty było zbyt krzywdzące i niewykonalne dla gospodarki Niemiec. Skala odszkodowań wojennych była na tyle ogromna, że pewne było, iż kraj ten nie będzie w stanie spłacić opisanych w dokumencie roszczeń finansowych. Według Keynesa problem ten mógł w przyszłości zaowocować rewolucją niemiecką, której motorem działań miałaby być zemsta na krajach, które obarczyły Niemcy takimi kosztami. Książka ta natychmiast stała się bestsellerem, a o nazwisku angielskiego ekonomisty było głośno na całym świecie. Teoria zawarta w dziele znalazła poparcie wśród wielu młodych ekonomistów, którzy zafascynowani Keynesem sami zaczęli nazywać się keynesistami.

Kolejnym przełomowym momentem w historii tej szkoły było wydanie przez Johna Maynarda Keynesa w 1936 roku książki, która do dziś stanowi fundament jej założeń. „Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza” będąca niejako odpowiedzią na Wielki Kryzys ekonomiczny lat 30. XX wieku, od razu zyskała światowe uznanie, gdyż w sposób jasny i przejrzysty tłumaczyła jego genezę oraz możliwe rozwiązania. Niestety oba wspomniane w tej pracy dzieła sprawiły, że wielu czytelników oskarżyło Keynesa o totalitarne sympatie, gdyż argumentując swoją teorię w tym drugim utworze posunął się do stwierdzenia, iż jego teoria daje się wprowadzić dużo łatwiej w warunkach totalitaryzmu państwowego, niż w gospodarce wolnorynkowej. Niemniej jednak od tego czasu, to do niego należała „scena” światowej ekonomii. Sytuacja ta utrzymywała się aż do stagflacji lat 70., która spowodowała odwrócenie się od teorii Keynesa. Okazały się one niewystarczające do wytłumaczenia przyczyn kryzysu i tym samym wyparte, przez między innymi teorię Szkoły Austriackiej, która od samego początku istnienia keynesizmu konkurowała z nim.

2.2. Założenia

Keynesizm, jako szkoła propagująca interwencjonizm państwowy, w swoich podstawach posiada inwestycje, od których uzależnia wszelkie działania. Jej przedstawiciele twierdzą, iż niemożliwe jest osiągnięcie stanu, w którym samo dokonanie inwestycji dałoby optymalną alokację dóbr, gdyż mechanizm rynkowy nie jest w stanie tego zapewnić – potrzebna jest zatem interwencja państwa. Instrumenty, którymi rządzący mieliby się posłużyć miałyby być inwestycje o charakterze publicznym oraz polityka pieniężna i fiskalna.

Keynesiści uważali również, że ratunkiem dla gorszych okresów koniunkturalnych mogłoby być wykorzystywanie uzupełnianego w trakcie trwania lepszych okresów – deficytu budżetowego. Pieniądze byłyby brane od podatników – lecz, tu stawki podatkowe byłyby różne w zależności od majętności poszczególnych obywateli. Państwo wspierałoby działalność prywatną w postaci kredytów i ulg podatkowych, ponieważ w dużym stopniu, szybki wzrost gospodarczy zawdzięcza się właśnie jej.

Kluczowe dla założeń tej szkoły wydaje się być pojęcie popytu globalnego, od poziomu, którego zależy między innymi bezrobocie. Model ten jest krótkookresowy, dlatego też był on intensywnie krytykowany z powodu niedokładności analizy, pominięcia struktury inwestycji oraz nie uwzględnienia podażowej jej strony.

2.3. Współczesne rodzaje keynesizmu

Keynesizm mimo ogromnego wpływu na główny nurt ekonomii współcześnie ewoluował na tyle, by poza postkeynesizmem, czyli nurtem ściśle związanym z makroekonomiczną szkołą, będącym najbliżej idei Keynesa, można było wyróżnić również neokeynesizm.

Jest to doktryna ekonomiczna będąca połączeniem monetaryzmu i keynesizmu, która powstała na skutek braku samodzielnego wytłumaczenia przyczyn kryzysu naftowego lat 70. XX wieku przez Keynesistów. Neokeynesizm jest nurtem heterogenicznym, a jego przedstawiciele niekiedy określani są:

• Keynesistami – w analizie krótkookresowej,

• Monetarystami – w analizie długookresowej.

U podstaw założeń tego nurtu leży względna sztywność płac i cen w krótkim okresie. Oznacza to, że wymienione czynniki reagują wolniej na zmiany popytu niż na przykład wielkość produkcji bądź poziom zatrudnienia. Neokeynesiści w przeciwieństwie do postkeynesistów uważają to za główny powód zawodności rynków, co więcej, ci drudzy twierdzą, że zjawisko to może być w pewnych przypadkach nawet korzystne dla gospodarki.

Nurt ten kładzie nacisk na mikropodstawy zjawisk gospodarczych, czyli tłumaczy je działaniem pojedynczych jednostek. Jego przedstawiciele w pełni uznają ten aspekt teorii Keynesa, który traktuje o równowadze wynikającej z decyzji jednostek przy założeniu niepełnego zatrudnienia. W przeciwieństwie do postkeynesizmu, uznaje on neutralność pieniądza oraz spowodowany elastycznością cen i płac – mechanizm równowagi rynkowej, jednakże tylko w długim okresie. Wspomniana wcześniej sztywność, która przekłada się na brak równowagi powinna być leczona poprzez ingerencję państwa w gospodarkę. Jednakże nie wszyscy neokeynesiści popierają interwencję państwowa, gdyż dla wielu wydaje się ona wątpliwa z jej powodu opóźnień w efektach. Tym, co neokeynesizm wprowadził jako pierwszy jest analiza asymetrii informacji, czyli to jak opisywane i wyceniane są produkty przez stronę podażową i popytową – skupiała się ona na różnicach między nimi.

Do słynnych postkeynesistów należą między innymi: Victoria Chick, Nicholas Kaldor oraz Michał Kalecki.

Natomiast do neokeynesistów zaliczamy między innymi laureatów Nagrody Nobla:  Johna Hicksa, Jamesa Meade’a oraz Jamesa Tobina.

ROZDZIAŁ III

Konfrontacja

Pomimo dłuższej tradycji Szkoły Austriackiej, w pewnym momencie musiało dojść do konfrontacji z założeniami nowego, rosnącego w siłę nurtu – keynesizmu. Oba te kierunki mimo względnej odmienności zdań cechowały się tym samym postawionym przez siebie celem – polepszeniem warunków życia ogółu. Tezy każdego z nich były na swój sposób trafne i stosownie uargumentowane na tyle, by nie możliwe było zaprzeczenie którejkolwiek z nich.

Swoją znakomitość konflikt ten zawdzięcza dwóm wybitnym ekonomistom stojących po przeciwnych jego stronach: Friedrichowi Hayekowi, który reprezentował „Austriaków” oraz Johnowi Maynardowi Keynesowi, który proponował rozwiązania interwecjonalne. Warto zaznaczyć, że pomimo wzajemnej krytyki poglądów, obaj panowie na polu prywatnym bardzo się szanowali i niejednokrotnie wychwalali dzieła przeciwnika.

Spór ten w niewyobrażalny sposób wpłynął na współczesne postrzeganie ekonomii do tego stopnia, że uważa się, iż została ona niemalże całkowicie zdefiniowana przez ów konflikt. Potwierdzać tą tezę ma wypowiedź profesora Uniwersytetu Nowojorskiego – Maria Rizza: „Wielka debata [w ekonomii] to wciąż Keynes kontra Hayek. Wszystko inne jest tylko dodatkiem do niej”. Jej znaczenie potęguje również wpływ konfliktu na praktyki gospodarcze wielu państw na świecie, które niejednokrotnie w akcie ratunku przed nadchodzącym kryzysem stosowały się do zaleceń którejś ze szkół.

3.1. Konfrontacja założeń

3.1.1. Rynek

Fundamentalnym założeniem Szkoły Austriackiej jest teza, która mówi, że jedynie całkowicie wolny rynek jest w stanie w sposób najbardziej optymalny dokonywać alokacji dóbr. Jej przedstawiciele uważają, że mechanizm ten wynika z indywidualnych i racjonalnych decyzji jednostek, które dążą do zaspokojenia własnych potrzeb. Sytuacja ta czyni rynek skomplikowanym i zaawansowanym systemem złożonym z pojedynczych elementów, z którego żaden nie jest w stanie znacząco wpłynąć na ów mechanizm. Jedynym czynnikiem, który mógłby zakłócić jego działanie jest zatem interwencja rządu, która nieświadomie mogłaby spowodować zachwianie istniejącej na rynku równowagi. Równie ważnym aspektem jest także świadomość bezpieczeństwa własności prywatnej. Przedstawiciele Szkoły Austriackiej dostrzegają, że poczucie pewności posiadanego przez ludzi majątku sprawia, iż bardziej są oni skłonni do jego powiększania. Interwencjonizm państwowy mógłby jedynie spowodować poczucie wątpliwości wśród konsumentów i producentów, którzy niechętnie podchodziliby do transakcji rynkowych.

Zupełnie inaczej funkcjonowanie rynku postrzegają zwolennicy teorii Keynesa, którzy uważają, że pozostawienie go bez kontroli rządu może doprowadzić jedynie do pewnego poziomu ubóstwa. Nie wierzą w oni w umiejętność jego samoregulacji, gdyż z powodu chęci maksymalizacji swoich zysków ludzie nie będą podejmowali decyzji dobrych dla ogółu, lecz jedynie poprawiających ich własną sytuację materialną. Doprowadziłoby to również do powiększania się różnic pomiędzy bogatymi, a biednymi. Interwencja rządu jest więc konieczna by gospodarka mogła stale utrzymywać stan równowagi, którego nie doświadczyłaby w przypadku wolnego rynku.

3.1.2. Inflacja i znaczenie pieniądza

Przedstawiciele Szkoły Austriackiej postrzegają inflację, jako szkodliwy proces, który niezależnie od wielkości – obniża siłę nabywczą pieniądza. Powoduje to ogólną niechęć do oszczędzania, które wraz z inwestycjami uważane są za główne czynniki napędzające gospodarkę. Twierdzą oni, iż powstały na skutek wzrostu produktywności spadek cen jest naturalnym oraz pożądanym zjawiskiem, które podnosi poziom życia społeczeństwa. Sytuacja ta wygląda podobnie w czasie kryzysu, gdyż zachęceni spadkiem cen dóbr kapitałowych, akcji oraz surowców inwestorzy w pewnym momencie zaleją rynek falą ponownych inwestycji. W ten oto sposób spowodują zatrzymanie się spadających cen i napędzą gospodarkę, by nadal mogła się rozwijać. Następująca po nagłym zastrzyku kapitału deflacja, która objawi się spadkiem rynkowych cen dóbr i usług, uwolni źle ulokowane zasoby by mogły być one potem optymalniej umiejscowione. Cały ten proces, choć pozornie wydaje się być dotkliwy dla społeczeństwa w krótkim okresie, to z dłuższej perspektywy czasu prowadzi do optymalizacji lokowanych dóbr, która później przekłada się na wzrost gospodarczy.

Różnica w postrzeganiu roli pieniądza przez keynesistów polega na stałej zmianie jego ilości w obiegu, która miałaby być wyznaczana przez bank centralny. W momentach spowolnienia gospodarki emitowaliby je by pobudzić zagregowany popyt na dobra i usługi. Punktem wyjścia dla zwolenników keynesizmu jest ich stosunek do wydatków oraz oszczędności. Uważają oni, że niezależnie od formy wydawanie pieniędzy prowadzi do wzrostu gospodarczego, a oszczędzanie ich do spowolnienia koniunktury. W przypadku wystąpienia inflacji keynesiści zgadzają się, że konieczna jest interwencja rządu, ponieważ w innym wypadku utworzyłaby się tak zwana „spirala deflacji”, która polegałaby na:

1. Spadku siły nabywczej pieniądza, co podniosłoby ogólny poziom cen na towary i usługi,

2. Wynikającym z tego spadku popytu rynkowego,

3. Wszyscy konsumenci czekaliby na niższe ceny ograniczając wydatki,

4. Oszczędności te spowodowałyby bankructwa wielu firm,

5. Doprowadziłoby to do dużej ilości zwolnień (wzrostu bezrobocia) i redukcji płac,

6. Zaistniała sytuacja spowodowałaby ponowny spadek siły nabywczej pieniądza, a przebieg ukazanego procesu zapętliłby się.

Zwolennicy keynesizmu uważają, że inflacja jest spowodowana nadwyżką globalnego popytu nad globalną podażą. Dlatego też niwelować możemy ją za pomocą wpływu na zagregowany popyt poprzez inwestycje rządowe zgodnie z krzywą Phillipsa, która opisuje statyczną zależność, pomiędzy stopą bezrobocia a inflacją.

3.1.3. Stopy procentowe

Według Szkoły Austriackiej stawiającej na wolny rynek, stopy procentowe powinny być ustalane przez wzajemny wpływ popytu i podaży. Dostarczałyby one przedsiębiorcom wiarygodnych informacji dotyczących dostępnych ilości kapitału, które mogliby potem zainwestować. Wiarygodność ta polegałaby na braku zniekształceń związanych z ingerencją państwa i dawałaby doskonały obraz potrzeb rynku, ponieważ informacje o cenach określałyby czy danego dobra jest nadmiar, czy deficyt.

W przypadku keynesizmu stopy procentowe miałyby być ustalane przez banki centralne, które w ten sposób wpływałyby na dynamikę koniunktury. Keynesiści uważają, że pozostawienie tego wolnemu rynkowi wpłynęłoby negatywnie na podejmowane przez inwestorów decyzje, gdyż w przypadku zbyt niskich stóp – dostarczałyby one mało wiarygodnych informacji.  

3.1.4. Metodologia

Przedstawiciele Szkoły Austriackiej w swoich badaniach opierają się logice i obserwacji, minimalizując matematyzację tworzonych praw. Ich charakter jest opisowy, lecz czasem również i abstrakcyjny. Opierają się często na zbiorze twierdzeń dotyczących działania rynku oraz zachowania pojedynczych jednostek na nim w konkretnych sytuacjach. W swoich badaniach kładą również duży nacisk na skutki wszelkich działań na tle gospodarczym. Ich poglądy oparte są na leseferyzmie i liberalizmie gospodarczym.

Keynesiści skupiają się w swoich badaniach na tworzeniu skomplikowanych modeli matematycznych obrazujących przedstawiane przez nich teorie, które zwykle odnoszą się tylko do krótkich okresów czasu, co miałoby zaowocować dotarciem do stałych praw ekonomicznych.  Traktują oni wszelkie zjawiska, jako ciągi przyczyno skutkowe podchodząc do konkretnych problemów od strony makroekonomicznej. Uważają również, że stały wzrost gospodarczy zapewnić mają odpowiednie środki, którymi miałby posłużyć się rząd ingerując w rynek, gdyż sam nie ma umiejętności samoregulacji.

3.2. Przewidywania kryzysów i ich skutków

Wydawać się może, że różnice poglądów dotyczących działania w trakcie kryzysu pomiędzy zwolennikami obu tych szkół można uprościć do stwierdzenia, iż jedni pragnęli z nimi walczyć, a drudzy im zapobiegać. Po części stwierdzenie to wydaje się być poprawne, gdyż rzeczywiście podejście keynesistowkie opierało się na interwencji państwa, które przy pomocy odpowiednich instrumentów polityki pieniężnej miało zahamować rozrost kryzysu oraz minimalizować jego skutki. Natomiast rozwiązaniem zaproponowanym przez Hayeka miałby być brak jakiejkolwiek interwencji – rynek sam zapobiegałby kryzysom, utrzymując poziom cen w ciągłej równowadze pomiędzy stroną popytu i podaży. Z drugiej strony użycie tego stwierdzenia oznaczałoby generalizację kryzysów gospodarczych, których przebieg wyglądałby identycznie a podłoże było takie same w każdym jego przypadku. Jedynym rozwiązaniem wydaje się być zatem analiza poszczególnych załamań koniunktury w konkretnych momentach historii.

3.2.1. Wielki Kryzys 1929 – 1933

Pomimo tego, że to „austriacy” musieli uznać wyższość keynesistów po wydarzeniach związanych z wybuchem Wielkiego Kryzysu oraz tego, że w swoich badaniach nie skupiali się na prognozowaniu wydarzeń, to oni jako pierwszy zapowiedzieli jego początek. Wszystko to za sprawą eseju Ludwiga von Misesa opublikowanego w 1928 roku zatytułowanego „Monetary Stabilization and Cyclical Policy”, w którym ostrzegał przed nadchodzącą recesją. Stosunek Hayeka do problemu był mniej drastyczny, gdyż uważał, że wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych jedynie delikatnie zwolni od około 1927 roku. Fakt, że wspomniana recesja przerodziła w kryzys argumentował złym działaniem władz, które nieświadomie przedłużyły jego czas trwania.

Ekonomiści głównego nurtu oraz keynesiści nie rozpoznali rosnącej bańki spekulacyjnej, uważając, że powstały pod koniec lat ’20 boom jest nową erą amerykańskiego dobrobytu. Jednak mimo to, to właśnie keynesistowskie rozumienie wywarło największy wpływ na główny nurt ekonomii. Było tak za sprawą dzieła Johna Maynarda Keynesa wydanego 1936 roku, które nie tyle co w sposób jasny tłumaczyło jego przyczyny, ale też argumentowało złe działanie rządu, chcącego ten kryzys zażegnać. Przyjął więc on zupełnie inne rozumienie niż Hayek, gdyż w przeciwieństwie do przedstawiciela Szkoły Austriackiej – uznał nie brak zasadności uruchomionych instrumentów, lecz zbyt małe ich wykorzystanie.

3.2.2. Kryzys 2008 – 2009

W tym przypadku sytuacja wyglądała podobnie. Przed pęknięciem bańki spekulacyjnej w nieruchomościach ostrzegał Ron Paul, który wykrył ją już w 2003 roku. Po wybuchu kryzysu odpowiedzialnością została obarczona polityka inflacyjna FEDu, która sztucznie zaniżała stopy procentowe oraz ponownie ingerencja rządu, który do tej recesji w dużym stopniu się przyczynił. Poprzez propagowanie haseł typu „każdy powinien mieć własny dom”, nakłonił ludzi do brania znacznie większej ilości kredytów, niż byłoby to bez jego udziału.

Również i tego kryzysu nie przewidzieli keynesiści. Tuż przed jego wybuchem mówili o stabilnym wzroście gospodarki, który w najgorszym wypadku może delikatnie zwolnić z powodu spowolnienia wzrostu cen nieruchomości. Sam szef FEDu – Ben Bernanke mówił o braku przewidywań jakiejkolwiek recesji. Po wybuchu kryzysu keynesiści uznali, iż jedynym winnym jego wybuchu jest Bank Federalny, który w porę nie wprowadził odpowiednich regulacji. Pomijali fakt sztucznie zaniżonych stóp procentowych, które dla „austriaków” były ich kluczowym czynnikiem.  

ZAKOŃCZENIE

W latach 30. XX wieku, gdy doszło do starcia pomiędzy dwoma wielkimi ekonomistami – Friedrichem Hayekiem oraz Johnem Maynardem Keynesem, nikt nie przypuszczał, że urośnie ona do tak ogromnej skali i trwać będzie dziesięciolecia.

About this essay:

If you use part of this page in your own work, you need to provide a citation, as follows:

Essay Sauce, The Dilemma of State Intervention in the Market: A Debate Between the Austrian School and Keynesianism. Available from:<https://www.essaysauce.com/sample-essays/2018-1-14-1515893099/> [Accessed 14-04-26].

These Sample essays have been submitted to us by students in order to help you with your studies.

* This essay may have been previously published on EssaySauce.com and/or Essay.uk.com at an earlier date than indicated.