Home > Sample essays > Kardynał Adam Stefan Sapieha: Mąż stanu i Książę Niezłomny

Essay: Kardynał Adam Stefan Sapieha: Mąż stanu i Książę Niezłomny

Essay details and download:

  • Subject area(s): Sample essays
  • Reading time: 6 minutes
  • Price: Free download
  • Published: 1 April 2019*
  • Last Modified: 23 July 2024
  • File format: Text
  • Words: 1,888 (approx)
  • Number of pages: 8 (approx)

Text preview of this essay:

This page of the essay has 1,888 words.



Mąż stanu i Książę Niezłomny –  Kardynał Adam Stefan Sapieha

Lata płyną naprzód, już wielu nie pamięta księcia kardynała Adama Stefana Sapiehy. Ci, którzy pamiętają, tak jak ja, mają obowiązek przypominać, aby ta wielkość trwała i tworzyła przyszłośćnarodu i Kościoła na tej polskiej ziemi. Bóg Ci zapłać Książę Kardynale za to, czym byłeś dla nas, dla mnie, dla wszystkich  Polaków  strasznego  okresu  okupacji.  Bóg  Ci  zapłać”

Taki obraz człowieka, któremu, dzięki swej sile i odwadze, udało się przeprowadzić Kościół przez niezwykle trudny okres odradzania się Ojczyzny i dwie wojny światowe, daje nam jego wychowanek – Jan Paweł II.

Urodził się 14 maja 1867 r. w Krasiczynie (dzisiejszym województwie podkarpackim). Najmłodszy syn Adama Stanisława Sapiehy, działacza niepodległościowego i Jadwigi z Sanguszków. Jego kariera zawodowa nie była od początku skupiona na teologii, lecz na prawie. Studiował on prawo zarówno w Warszawie, jak i Krakowie. Dopiero podczas pobytu we Francji doszedł do wniosku, że Bóg wybrał go na swojego pośrednika i w 1890 r. rozpoczął studia teologiczne w Innsbrucku, które kontynuował we Lwowie. Wyświęcony przez bp. Jana Puzynę, został skierowany do pracy w parafii w Jazłowcu. Młody kapłan wykazał się wielką odwagą i nie opuścił swoich parafian w czasie epidemii cholery, ale pozostał z nimi organizując potrzebną pomoc. W jego późniejszej diecezji krakowskiej szczególnie przetrwała pamięć o wcześniejszym kapłańskim życiu. W 1895 r. został skierowany na studia do Rzymu. Po powrocie w 1897 r. został sekretarzem sądu metropolitalnego, egzaminatorem prosynodalnym oraz wicerektorem seminarium duchownego we Lwowie.  W 1906 roku nastąpiła jego nominacja na papieskiego szambelana u boku papieża Piusa X.  Tytuł był nie tylko ogromnym wyróżnieniem, ale także obowiązkiem reprezentowania sprawy Polaków pod zaborami. Sapieha zapowiadał się właśnie na papieskiego dyplomatę. Znał świetnie kilka języków, miał wyższe wykształcenie, niezbędne obycie i nazwisko jednego z najważniejszych rodów magnackich, znane na całą Europę.

Początek posługi jako biskup krakowski

W 1911 roku został mianowany biskupem diecezjalnym katedry w Krakowie, przez cesarza Franciszka Józefa, gdzie spędził następne 40 lat. Czas głodu, epidemii i wielkich migracji ludności był dla niego czasem niesłychanie owocnych i ogromnie wielostronnych działań duszpasterskich, społecznych, ale przede wszystkim obywatelskich. Ściągając z całego świata pomoc dla głodnych i ubogich, jak również tworząc książęco-biskupi komitet pomocy dla dotkniętych klęską wojny, Sapieha dał się poznać jako człowiek, dla którego pomoc najuboższym stanowił jeden z filarów kapłańskiej posługi. Ze względu na te działania nadano mu przydomek „Wielki Jałmużnik".

Okres wojenny

Jeżeli ktoś chciałby w kilku słowach streścić działalność Kardynała Sapiehy, to niewątpliwie część jego własnego przemówienia w rocznicę odyskania niepodległości daje nam wgląd w obraz jego posługi. – „Chwila obecna dana jest nam przez Boga po to, aby w niej budować gmach Ojczyzny naszej. Zmarnować nam tej chwili nie wolno, jesteśmy za nią przed Bogiem odpowiedzialni. Wyrzec się nam trzeba siebie, a ofiarą z osobistych interesów kłaść podwaliny pod państwowość polską”.

Zgodnie z tą myślą czas odradzania się Ojczyzny stał się dla niego możliwością pokazania swoim działaniem tym, którzy w wyniku działań wojennych i strat w nich poniesionych zwątpili w Boga, że Stwórca ich nie opuścił. Sapieha ofiarował sam siebie dla dobra własnego kraju.

Wraz z wejściem konkordatu w 1925 r. i zmianach administracyjnych w Kościele, diecezja krakowska stała się metropolią. Oznaczało to dla Sapiehy nominowanie na arcybiskupa i metropolitę krakowskiego. Dzięki temu zaczął organizować Caritas i patronował pełnionym w diecezji dziełom miłosierdzia.  Chcąc poświęcić uwagę młodzieży, która w przyszłości będzie tworzyć historię własnego narodu,  utworzył pierwsze duszpasterstwo akademickie przy kolegiacie św. Anny w Krakowie.  Należał także do Komisji Episkopatu powołanej w 1928 roku do zorganizowania Akcji Katolickiej, którą usilnie szerzył.

„Chodziło o to, by stworzyć nie tyle elitę, co dużą grupę ludzi, którzy potrafią być chrześcijanami w ich własnej społeczności, w rodzinie i pracy zawodowej”

Rok 1937 był wyjątkowy dla Sapiehy  nie tylko z racji rozpoczęcia konfliktu wawelskiego, ale w tym samym roku obchodził 25-lecie biskupstwa oraz 70 rocznicę urodzin. Z nie do końca jasnych przyczyn przyszły kardynał  w 1939 r.  złożył na  ręce papieża prośbę o rezygnację z rządów nad diecezją krakowską, tłumacząc się słabym zdrowiem. Jednak Pius XI zmarł 8 dni później, a nowy papież Pius XII nie podjął od razu decyzji.  Wybuch drugiej wojny światowej (1 IX 1939) oddalił tę sprawę na dalszy plan. Sapieha nie zamierzał w takich chwilach zostawić narodu. Trwał jako dobry ojciec, wykazując przy tym najwyższą dojrzałość pasterską. Szczególnie pod nieobecność prymasa Hlonda, stał się pierwszą postacią  polskiego Kościoła, przed którą nawet Niemcy czuli respekt.

18 lutego 1946 został mianowany przez papieża Piusa XII kardynałem. Po powrocie do Krakowa sędziwy kardynał był owacyjnie witany przez tłumnie zgromadzonych mieszkańców.

Konflikt wawelski

Konflikt, który swoim zasięgiem zaangażował władze kościelne oraz rząd, jednocześnie będąc szeroko omawianym w ówczesnych mediach. Dla biskupa krakowskiego był to czas obrony przed oskarżaniami o naruszenie kultu Marszałka i obrazę prezydenta. W przypływie emocji niektórzy zażadali nawet pozbawienia Sapiehy odznaczeń honorowych, obywatelstwa polskiego i usunięcia z kraju.  

W roku 1927 bp Sapieha zawarł umowę z Piłsudskim, że ostatnim, który spoczął w kryptach królewskich, będzie Juliusz Słowacki.  Umowa nigdy nie doczekała się spełnienia.   Gdy 12 maja 1935 r. na raka wątroby zmarł Józef Piłsudski, władze kraju, wśród ktorych większość należała do „piłsudczyków”, domagały się pochowania marszałka na Wawelu. Zgodnie z obowiązującym wówczas Kodeksem Prawa Kanonicznego w obrębie kościoła mogły zostać pochowane osoby, które  należały do rezydujących biskupów, opatów, prałatów, biskupów rzymskich, kardynałów czy będące głową  państwa. Jako, że Piłsudski nie należał do żadnej z tych grup, teoretycznie nie mógł być pochowany na Wawelu. Mimo to, biskup krakowski pod wpływem przymusu odczuwanego ze strony włądzy zgodził się na tymczasowy pochówek w krypcie św. Leonarda. Po dwóch latach poprosił o zgodę na przeniesienie zwłok do przygotowanej krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.  Ważne dla niego było osobne wejście od zewnątrz, gdyż liczne wycieczki odwiedzające grób Marszałka jak również przykra  woń ciała odczuwana w krypcie nie przyświadczały sakralnej atmosferze katedry. Władze odroczyły decyzję,  dlatego Sapieha 17 czerwca 1937 r. postawił gen. Wieniawę-Długoszowskiego przed faktem dokonanym. Zdecydował przenieść trumnę z rozkładającym się ciałem  Piłsudskiego do przygotowanej krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów w  nocy z 22 na 23 czerwca 1937 r

Czując nacisk otoczenia arcybiskup zdecydował się wyjaśnić swoje stanowisko i przeprosić prezydenta za niewykonanie jego życzenia. W uzasadnieniu pisał w liście do prezydenta Mościckiego: „Bardzo mi przykro, że ja muszę bronić właściwej czci zwłok Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego. W obecnej chwili są one w nieposzanowaniu z powodu wilgoci panującej w krypcie św. Leonarda. Nowa krypta jest sucha… (…) Ze względu też na katedrę, która jest skarbem narodu całego, utrzymanie dzisiejszego stanu rzeczy jest niemożliwe, a coraz nowe pomysły i projekty nakazują zrobić to bezzwłocznie”.

Tym czynem Sapieha rozpętał prawdziwą „burzę państwową”.  W szczególności zwolennicy marszałka zaczęli protestować, organizowano demonstracje uliczne. Wśród niezadowolonych pojawiły się także głosy domagające się zmiany konkordatu z Watykanem, a także przejęcia przez państwo katedry wawelskiej.

Oficjalnie konflikt zażegnano 20 lipca 1937 r. na posiedzeniu Sejmu.

Tematem do dyskusji pozostał osobisty stosunek Sapiehy i Piłsudskiego. Wielu doszukiwało się w decyzji o przeniesieniu zwłok niechęci arcybiskupa do marszałka. Po zamachu majowym z 1926 r.. Sapieha otwarcie manifestował poglądy antysanacyjne. Był przeciwny m.in. więzieniu przez piłsudczyków przeciwników politycznych w twierdzy brzeskiej. Nie można tu także pominąć poczynań głowy państwa w stosunku do Kościoła Katolickiego. Niezapczeczalnym faktem jest to, że w 1899 r. przyszły marszałek dokonał konwersji z katolicyzmu na luteranizm w celu poślubienia Marii Koplewskiej, która była wówczas mężatką. W obliczu nauki Kościoła taki czyn mógł spotkać się jedynie z niezadowoleniem.

Walka z wiatrakami

Pomimo końca wojny, dla Sapiehy walka z władzami rozpoczęła się na nowo. Czasy sowieckie zastąpiły okupacje hitlerowską. Sapieha starał się przystosowywać Kościół do nowej sytuacji polityczno-społecznych, tym samym broniąc ludność przed kłamliwymi hasłami głoszonymi przez PKWN.  Metropolita krakowski próbując walczyć z obecną władzą  wysyłał wraz z innymi biskupami odezwy do Bolesława Bieruta, w których podejmowali interwencje w obronie represjonowanych Polaków. Wśród tematów podejmowanych w pismach wprost wyliczane były łamane przez władze swobody religijne, niejako zagwarantowane w Konstytucji. Wraz z nasilającymi się represjami,  kardynał bojąc się aresztowania, sporządził oświadczenie zabezpieczające : „W razie gdybym był aresztowany stanowczo niniejszym ogłaszam, że wszelkie moje tam złożone wypowiedzi, prośby i przyznania się są nieprawdziwe. Nawet, gdy one byłyby wygłaszane wobec świadków, podpisane, nie są one wolne i nie przyjmuję ich za swoje”.

Siły duchowe kardynała nie stały jednak na równi z siłami fizycznymi.W 1950 roku stan zdrowotny Księcia znacznie się pogorszył. Stwierdzono zawał mięśnia sercowego. Nie pozwolił sobie jednak na odpoczynek. W ostatnich miesiącach życia zdążył jeszcze wstawić się za przymusowo wysiedlanych mieszkańców Krakowa i dzięki jego interwencji, poruszającej cały świat, akcji zaniechano.

Świadom zbliżającego się końca, Sapieha przekazał z dniem 27 kwietnia 1951r.  kierowanie diecezją swemu pomocnikowi, ordynariuszowi lwowskiemu  na wygnaniu arcybiskupowi Eugeniuszowi Baziakowi . Książę Niezłomny zmarł 23 lipca 1951 r. Jego pogrzeb przekształcił się w potężną manifestację narodowo-patriotyczną, zgromadził niezliczone tłumy Polaków.

Do dziś dnia postać krakowskiego kardynała jest symbolem wierności i niezłomności, która sprostała próbie czasu. Książę Niezłomny pokazał nam jak walczyć opierając się na wartościach chrześcijańskich, które to kształtowały kulturę europejską. Nie walka na miecze, lecz walka duchowa dała owoce pracy.   „Solidarność narodowa, opanowanie siebie, ale również odwaga i siła przekonania niech kierują naszym postępowaniem”. Człowiek czynu, ale przede wszystkim mąż stanu, któremu Kościół Katolicki jak również społeczeństwo polskie tak wiele zawdzięcza.

Per aspera ad astra

About this essay:

If you use part of this page in your own work, you need to provide a citation, as follows:

Essay Sauce, Kardynał Adam Stefan Sapieha: Mąż stanu i Książę Niezłomny. Available from:<https://www.essaysauce.com/sample-essays/2018-4-30-1525100439/> [Accessed 19-06-26].

These Sample essays have been submitted to us by students in order to help you with your studies.

* This essay may have been previously published on EssaySauce.com and/or Essay.uk.com at an earlier date than indicated.